 Gopło wysycha. Okolicznych wód gruntowych już prawie nie ma. Wszystko przez węgiel. A w zasadzie ludzi, którzy w okolicach Konina zamierzają powiększać kopalnie odkrywkową węgla brunatnego. Greenpeace mówi: NIE! Ekolodzy z całego świata protestują. Więcej, własnymi ciałami blokują wielkie machiny wykopujące węgiel. Są jak zorganizowana armia. Działają pokojowo. Ale często nielegalnie. Bo ważny jest dla nich cel. Przez kilka zimnych jesiennych tygodni 2008 rezydowali na krawędzi kopalni. Zbudowali obozowisko – Stację klimatyczną Ziemia na krawędzi. 24 listopada 2008 roku odbyła się najbardziej spektakularna akcja. 30 ekologów z całego świata, w tym trzech z Polski spuściło się na linach po pionowej ścianie kopalni. Zamierzali zablokować pracę ogromnej koparki i usypać wapnem na ziemi napis STOP. Natrafili na opór górników. Przepychanki, policja, przesłuchania. I rozgłos w mediach: ekolodzy walczą o nasze Gopło! Fot. Maksymilian Rigamonti
|